poniedziałek, 1 października 2012

Ekspresowy jesienny likier winogronowy





Likier powstał zupełnie spontanicznie jako pomysł na wykorzystanie bogatych tegorocznych plonów winogronowych w moim ogrodzie. Ma bajeczny kolor i jest szalenie aromatyczny. Jego wielką zaletę stanowi natychmiastowa gotowość do spożycia :-). Nie wymaga leżakowania tak jak wina lub nalewki. Przygotowanie zajmuje około godziny, a potem... potem można się już delektować do woli.




Składniki na ok 3l likieru:
2,5 kg ciemnych winogron
750g cukru - można dać więcej lub mniej w zależności od stopnia słodkości owoców
750 ml czystej wódki - można dać więcej lub mniej w zależności od własnych preferencji co do mocy trunku

Wykonanie:
Winogrona myjemy i obrywamy z gron. Wkładamy do garnka i zalewamy 1/2 l wody. Doprowadzamy do wrzenia i gotujemy na małym ogniu przez 10 minut. Jeszcze gorące przecieramy przez sito. Przecier zasypujemy cukrem i gotujemy kolejne 10 minut. Wystudzony łączmy z wódką i przelewamy do karafki. Likier jest od razu gotowy do spożycia.



Życzę Wam smacznego! :-)

18 komentarzy:

  1. A ja mam tyle winogron w ogrodzie! Będzie się czym porozgrzewać :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, likierek wygląda bosko! Łyknęłabym choć kieliszeczek:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Te nie wymegajace czekania chyba są najbardziej pożądane przez mężów, no mojego na pewno ;) Zapisuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Droczilko,

    jeszcze nigdy nie robiłam domowego alkoholu. Tego Twojego z przyjemnością bym się napiła mały kieliszek. Piękny kolor!

    Serdecznie pozdrawiam,
    Edith

    OdpowiedzUsuń
  5. oooo, nie jestem fanka czerwonych winogron, ale z alkoholem to czemu nie :0

    OdpowiedzUsuń
  6. Moje winogronka już "pracują" ;] a reszta została zjedzona.
    W przyszłym roku spróbuje :]

    OdpowiedzUsuń
  7. Rewelacja.Bardzo dziękuję.Właśnie dziś wykonałam na próbę z mniejszej ilości ,jednocześnie zamieniając wódkę na spirytus,bo to akurat posiadałam.Oczywiście zmniejszyłam ilość alkoholu i powiększyłam wody,aby zachować proporcje.Właśnie dokonałam konsumpcji i nie potrafiłam oprzeć się drugiemu kieliszkowi.Jutro ponowię wykonanie ,tym razem eksperymentując z jasnymi owocami,bo takie mam na działce.Zastanawia mnie jak długo likierek nadaje się do spożycia,oczywiście jeśli będzie jeszcze co przechowywać.Pozdrawiam wszystkich smakoszy,w tym autorkę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zrobiłam dzisiaj pychotka!!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Przez ile mozna przecgowywać w lodówce owy napój bogów? -)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jego nie trzeba w ogóle przechowywać w lodówce :-)

      Usuń
  10. Przez ile max można przechowywać owy napój bogów? -)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem ile wynosi ten max. :-) U mnie zwykle po 2-3 miesiącach nie ma już po likierku ani śladu.

      Usuń
  11. Taka oszukana- ekspresowa wersja naleweczki ;) Fajna!

    OdpowiedzUsuń
  12. Właśnie wydałam wór winogron ogrodowych! No cóż.... może za rok!

    OdpowiedzUsuń
  13. Wczoraj zrobiłam mój pierwszy likier, właśnie z tego przepisu, wyszło idealnie! Jestem zachwycona! Dziękuję za inspirację :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę :-) i dodam, że jeśli się uda powstrzymać przed wypiciem wszystkiego :-), warto zostawić trochę na potem, bo w smaku ten trunek bardzo zyskuje w czasie. Mam jakąś butelczynę sprzed 2 lat i to co jest w środku, bardzo zyskało na szlachetności.. :-)

      Usuń

Serdeczne dzięki za wszystkie opinie i komentarze. :-)

Print