środa, 17 lipca 2013

Bardzo Zacna Nalewka z Malin

 

Jestem zapaloną  przetwórczynią warzyw i owoców, z naciskiem na te drugie. Z dziką radością zamykam je w szkle i aresztuję na zimę w domowej piwniczce. W mojej kuchni powstają konfitury, powidła, musy, galaretki, ale szczególną sympatią darzę własnoręczną produkcję nalewek i likierów. Przez wiele lat, na domowe alkohole przerobiłam już chyba wszystkie owoce świata. Jedne receptury okazywały się bardziej udane, inne mniej, kilka zyskało status ponadczasowych i uniwersalnych. Malinówka zalicza się właśnie do tej grupy.
Na zdjęciu mój wyrób A.D. 2012. A przy tegorocznej produkcji towarzyszyła mi pewna kudłata amatorka malin....
:-))

 




Bardzo Zacna Nalewka z Malin

Składniki:
1kg malin
0,5l dobrej jakościowo czystej wódki
0,25l spirytusu
0,5kg cukru

Wykonanie:
Owoce wkładamy do szklanego słoja, zasypujemy cukrem i czekamy aż puszczą sok. Następnie zalewamy wódką i spirytusem. Słój zakręcamy i odstawiamy na minimum 6 tygodni. W początkowym okresie raz dziennie wstrząsamy zawartością, żeby cukier całkowicie się rozpuścił. Po upływie półtora miesiąca nalewkę przecedzamy przez gazę lub gęste sito (ja zwykle powtarzam tę czynność dwukrotnie) i zlewamy do butelek lub karafek. Celem nabrania szlachetności, odstawiamy ponownie na tyle, na ile silna wola nam pozwoli :-)).


Życzę Wam Smacznego! :-)

60 komentarzy:

  1. Piękna nalewka - malinowa dobra na zimowe przeziębienia. Pozdrawiam późną porą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zamierzam stosować ją profilaktycznie :-)

      Usuń
  2. Oj zacna! A degustatorka malinek jaka się trafiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Degustatorka, zdecydowanie, przeszła samą siebie :-)

      Usuń
  3. Podziwiam, ja jestem ciemna w te klocki ;) Ale pewnie ta też należałaby do moich ulubionych :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepis jest tak prościutki, że nikomu nie powinien sprawić kłopotu :-).

      Usuń
  4. Robiłam malinówkę w zeszłym roku, szczerze polecam tę nalewkę! A Twoja pomocnica pięęknnaaaa:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W imieniu pomocnicy dziękuję:-), a malinówka wg. mnie należy do nasjsmaczniejszych nalewek.

      Usuń
  5. Musi smakować wspaniale! Nawet kudłata amatorka wyczuła to nosem! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona zwykle wyczuwa pismo nosem:-)).

      Usuń
  6. A ona degustowała, czy pilnowała, żeby inni amatorzy się nie dobrali? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na maliny rzuciła się łakomie, jakby od tygodnia nic nie jadła :-).

      Usuń
  7. mniammmm
    a pies - moje marzenie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiem co piekniejsze: nalewka czy "amatorka malin" :) Pozachwycam sie wiec i jednym i drugim :))

    Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachwycać się można do woli. :-))
      Pozdrawiam ciepło:-)

      Usuń
  9. Wygląda świetnie. Ja też już jedną nalewkę popełniłam - morwową. Miłego wieczoru :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Morwowej byłabym szalenie ciekawa.......:-)

      Usuń
    2. Ja też jestem, bo robię pierwszy raz :)

      Usuń
  10. Pyszna musi być ta naleweczka:-). A piesek widzę, że prawdziwy znawca:-)

    OdpowiedzUsuń
  11. pycha :) wpadnę na kieliszeczek :) też sobie taką muszę zrobić :) ja od kilku lat niestety musiałam się obejść smakiem :) teraz już mogę poszaleć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z malinówką warto sobie poszaleć:-))

      Usuń
  12. nalewka wspaniała, a piesio cudny!:D

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj, tak! Uwielbiam te nalewke, co roku robię ją z mama :)

    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspólne dzieło smakuje pewnie jeszcze lepiej:-).

      Usuń
  14. uwielbim domowe alkohole, ale ja zrobilam dopiero jedna nalewke ;( a piesek sliczny, marzy mi sie taka rasa mam nadzieje wkrotce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje w imieniu pieska, a własciwie suczki:-).

      Usuń
  15. Malinowa należy do moich ulubionych.
    Zapraszam się na kieliszek!
    Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z przyjemnością ugoszczę Cię malinówką:-).

      Usuń
  16. Przyznam szczerze, że takiej naleweczki z chęcią bym spróbowała;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. C oż stoi na przeszkodzie? Albo wpadamy w gości albo robimy samodzielnie:-))

      Usuń
  17. Nalewka cudo i kudłata amatorka malin też :)!

    OdpowiedzUsuń
  18. Mniam, taka nalewka musi obłędnie smakować! :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Ile wyjdzie butelek z tego przepisu? Cudna psinka:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to zależy jakie butelki oraz ile soku puszczą malinki :-)). 1 l powinien wyjść na pewno.

      Usuń
  20. Naleweczki uwielbiam! U mnie też produkcja wre przez całe lato ;)
    W tym roku dopiero zarobiłam z czerwonej porzeczki, a w planach jeszcze wiśnióweczka i aronia. Widzę, że psinka ma chęć na procenty ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. moc jaka? znalazlam przepis 0,5spirytus 1l wody a;e wydaje mi sie slaba, wiec skorzystam z tego przepisu :)

    OdpowiedzUsuń
  22. witam, ja z zapytaniem ile czasu stoją maliny zasypane cukrem. ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to akurat zależy od gatunku maliny, bo jedne są bardziej soczyste, a inne mniej. Z reguły nie powinno trwać to dłużej niż 24-72 godzin. Można ten proces przyspieszyć, lekko rozgniatając część malin i potrząsając słojem od czasu do czasu.

      Usuń
  23. No to wystartowałem z tym przepisem. Za dwa miesiące dam znać jak wyszło :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę i czekam niecierpliwie na sprawozdanie :-).

      Usuń
  24. ja znalazłem inny przepis alkohol dodałem od razu czy to błąd i czy gazy jakie się wytworzą nie rozerwą słoika.

    OdpowiedzUsuń
  25. Wpadka:( Zamiast 0,25 ml spirytusu wlałam niecałą szklankę:( Czym to teraz rozcieńczyć?? Czy mogę dodać sok malinowy??Proszę o poradę :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I zupełnie instynktownie zrobiła Pani doskonale! :-) Do przepisu wkradła się bowiem pomyłka - już poprawiłam. Szklanka spirytusu jest perfekcyjnym rozwiązaniem :-). Pozdrawiam serdecznie:-)

      Usuń
  26. O i psinie smakuje! ;) A naleweczka w sam raz na coraz chłodniejsze wieczory:)

    OdpowiedzUsuń
  27. uffff :) no to mi ulżyło :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. u mnie też już mocy nabiera za dwa tygodnie pierwsze próbowanie, zobaczę czy choć troszkę zdolna jestem :-) pozdrawiam Autorkę i psinkę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem wrażeń smakowych. Za pozdrowienia dziękujemy i pozdrawiamy zwrotnie! :-)

      Usuń
  29. Nalewka rewelacja!!!! Wyszła przepyszna :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Witam, czy w miejsce spirytusu można dodać sama wódkę? Nalewka będzie miała mniej mocy, ale czy nadal będzie klarowna?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można. Na klarowność nie będzie to miało wpływu. Dodajemy oczywiście czystą wódkę.

      Usuń
  31. Dziękuje za szybka odpowiedz. W takim razie zalewam malinki, odstawiam i czekam :) wyglada niebiańsko i sądząc po komentarzach tak pewnie smakuje :)

    OdpowiedzUsuń

Serdeczne dzięki za wszystkie opinie i komentarze. :-)

Print