poniedziałek, 11 lutego 2013

Wywar z Jaszczurki i Sproszkowany Róg Nosorożca



Dzień Zakochanych tuż tuż, a skoro o miłości mowa, nie można nie wspomnieć o afrodyzjakach. Kiedyś, przepisy na eliksiry miłosne znały tylko czarownice i alchemicy. Dziś nie ma potrzeby, by raczyć się wywarem z jaszczurki, z domieszką sproszkowanego rogu nosorożca:-). Magiczny specyfik możemy z łatwością przygotować we własnej kuchni, choćby właśnie takie banany, pieczone z czekoladą i cynamonem. Banany już samym kształtem przywołują pewne...dość oczywiste skojarzenia:-), jednak ich moc nie kończy się na wyglądzie. Są bogate w potas i witaminy z grupy B, które odpowiadają za produkcję naszych hormonów płciowych. Czekolada to słynny poprawiacz nastroju. Wzmaga produkcję dopaminy, zwanej hormonem szczęścia, a będąc w stanie euforii, mamy naturalnie większe chęci oraz skłonność do miłosnych igraszek:-). Cynamon poprawia krążenie krwi, a także  pobudza apetyt na wszelką frywolność. Taak, ten deser jest afrodyzjakową bombą!!! Zapraszam na rozkoszną, bananowo-czekoladowo-cynamonową rozpustę! Nie tylko w Walentynki.


Banany Pieczone z Czekoladą i Cynamonem

Składniki na 2 romantyczne porcje:
2 średnio dojrzałe banany
4-6 kostek ulubionej czekolady
mielony cynamon + ew. kakao do posypania

Wykonanie:
Banany myjemy i osuszamy. Z jednej strony, nożem nacinamy skórkę przez całą długość, ale nie do samego końca. Odciągamy ją nieco palcami od owocu. Miąższ posypujemy cynamonem. Zawijamy banana w folię aluminiową i wkładamy  na kwadrans do piekarnika, rozgrzanego do 180C. Po tym czasie wyjmujemy go (nie zdziwcie się, skórka będzie ciemnobrązowa) i  w rozcięcie wkładamy po 2-3 kostki czekolady, posiekane na mniejsze kawałki. Pieczemy (już bez folii) przez kolejne kilka minut, do czasu rozpuszczenia się czekolady. Podajemy natychmiast. Wierzch możemy posypać naturalnym kakao, dodatkową dawką cynamonu lub odrobiną mielonego kardamonu. Deser wyjadamy łyżeczką prosto z bananowej łódeczki.

Życzę Wam Smacznego! :-)

17 komentarzy:

  1. A już się przestraszyłam, że naprawdę zrobiłaś wywar z jaszczurki:). Pomysł na bananki smakowity bardzo.
    Pozdrawiam
    Beata

    OdpowiedzUsuń
  2. He he, ależ przewrotny tytuł!:) A banany z czekoladą są pyszne.

    OdpowiedzUsuń
  3. wiesz, że ja też się tym wywarem jaszczurki dałam oszukać :P a banany super ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tytuł rodem z kulinarnego horroru;), ale zawartość przyjemna baardzo.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czegoś takiego jeszcze nie jadłem - tylko gdzie ja znajdę jaszczurkę i róg nosorożca :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O rany! ale słodycz! pycha! :)świetna nazwa :) Pozdrawiam, Asia

    OdpowiedzUsuń
  7. Nazwa intrygująca:-) Deserem mnie
    zaczarowałaś:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Haha, tytuł mnie przeraził ;)))

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja się skuszę ... i niech się dzieje ;)
    Pozdrawiam
    Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  10. przez ten tytuł to o mało co z krzesła nie spadłem, dobre hehe

    OdpowiedzUsuń
  11. Tym razem czarodziejska potrawa na walentynki. Może z dodatkiem jaszczurki smakowałoby jeszcze lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tytuł posta czytałam ze trzy razy i pomyślałam Kasia zwariowała! ;D
    No, no pewnie się działo po zjedzeniu bananów ;]

    OdpowiedzUsuń
  13. Brzmi demonicznie, mam nadzieję i podobnie smakuje ;)
    pozdrawiam

    ps. słyszalam kiedyś coś o jądrach byka jako afrodyzjaku. Ciekawe co mogłoby udawać ten specyfik? :)

    OdpowiedzUsuń
  14. no więc po przeczytaniu tytułu dopatrywałam się tej biednej jaszczurki na zdjęciu :)
    ale mi napędziłaś stracha!
    bananowy deser świetny!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale mnie przeraziłaś tym tytułem:), ale jak zobaczyłam zdjęcie to od razu wiedziałam, że to pan banan pływajacy w czekoladzie. Fajny i szybki deser:-)

    OdpowiedzUsuń

Serdeczne dzięki za wszystkie opinie i komentarze. :-)

Print