czwartek, 9 sierpnia 2012

Muffinki z malinami



Muffinki z malinami
 Jak gdzieś niedawno przeczytałam: "Muffinki albo się kocha, albo się… kocha." :-). Trudno się z tym nie zgodzić. Bogata oferta smaków i możliwości dekorowania są w stanie zaspokoić chyba każdy gust. Wersja z malinami nie należy do moich ulubionych, ale jej wielkim amatorem jest mój 10-letni syn. Muffinki w tym wariancie powstały więc na jego specjalne zamówienie.:-)



Fenomen popularności pysznych, puszystych babeczek sprawił, ze zainteresowałam się historią ich powstania. Czy wiecie, że rodowód muffinek sięga czasów wiktoriańskiej Anglii? Pojawiły się dzięki inwencji służby, która sporządzała ciasto z resztek pochodzących z pańskiego stołu. W krótkim czasie stały się faworytkami klasy wyższej, obowiązkowo serwowanymi do popołudniowej herbatki.
Angielskie muffinki wyglądały zupełnie inaczej niż te, które znamy obecnie. Miały kształt pierścienia i były opiekane nad ogniem lub na patelni.
Babeczki zawojowały także Amerykę. Te zza oceanu pieczone były w pojedynczych foremkach
i swoim kształtem przypominały malutkie ciasta. Do dziś istnieje podział na muffiny angielskie
i amerykańskie. Aż trzy amerykańskie stany obrały sobie muffinki za swój kulinarny symbol.
Nowy Jork szczyci się muffinami z jabłkami, Massachusetts muffinami kukurydzianymi, a Minnesota wybrała dla siebie muffiny z jagodami / borówką amerykańską.
(źródło informacji: Anna Łyczko Borghi "Muffinkowy zawrót głowy")

Składniki (na 8-12 sztuk, w zależności od wielkości posiadanych foremek):
Maliny po 4-6 sztuk na babeczkę
2-2,5 szklanki mąki
0,5 szklanki cukru
cukier puder do oprószenia
2 jajka
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli
0,5 szklanki oleju lub 100g roztopionego wystudzonego masła (ja osobiście wolę wersję maślaną)
300g jogurtu naturalnego albo 250 ml kefiru lub maślanki. Z powodzeniem wypróbowałam wszystkie
 3 opcje.

Wykonanie:
Bierzemy 2 miski. W jednej mieszamy łyżką wszystkie mokre składniki, a  w drugiej wszystkie suche. Następnie suche przekładamy do mokrych i krótko mieszamy, by sie połączyły.
Tak przygotowane ciasto przekładamy do foremek. Na wierzchu układamy po kilka malin.
Pieczemy 20-25 min w temp. 180C. Po wystudzeniu posypujemy cukrem pudrem.








Życzę Wam smacznego! :-)

11 komentarzy:

  1. te muffinki wyglądają przepysznie:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie tylko wyglądają. Przepis na muffinki z malinami wypróbowałam w sobotę. Dzieci zachwycone :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że Dzieciakom smakowało:-))

      Usuń
  3. Muffiny z malinami są pyszne! w ogóle muffiny są pyszne! a gdzie można zdobyć takie foremeczki? akurat potrzebuję do małych brioszek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie foremki są w sprzedaży w wielu miejscach. Ja swoje kupowałam w najzwyklejszym sklepie z tzw. artykułami gospodarstwa domowego.

      Usuń
  4. Powielam swoją prośbę z komentarza pod ciastem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. czy można czymś zastąpić sodę oczyszczoną?Z góry dziękuję za odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamiast sody można dać proszek do pieczenia czyli w tym przepisie zamiast 1 łyżeczki proszku, dać 2 :-)

      Usuń
  6. A można zrobić z mrożonymi? Czy rozmrozic je przed dodaniem, czy mozna dodać mrożone?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z powodzeniem można użyć mrożonych malin. Nie należy ich wcześniej rozmrażać.

      Usuń

Serdeczne dzięki za wszystkie opinie i komentarze. :-)

Print

Top Blogi