niedziela, 25 listopada 2012

Torcik z krówek domówek



Uwielbiam krówki!!! A skąd pochodzą najlepsze? Oczywiście od "L. Pomorski i syn" z Milanówka! Jest to firma z ogromnymi tradycjami. Zastanawialiście się kiedyś, skąd się w ogóle wzięły krówki?Parę ciekawostek na ten temat zapodam za chwilę. A tymczasem...
Zapragnęłam zabawić się w domową produkcję ukochanych pomadek. W obawie, że nie uda mi się ich pokroić w zgrabne kawałki,  wymyśliłam, że przygotuję je w formie mini torcika, który potem z łatwością podzielę na trójkąty. Tak też się stało. Torcik zniknął w oka mgnieniu, bo nieskromnie przyznam, że smakował niesamowicie pysznie.
Wracając do historii... stolicą polskich krówek bez wątpienia jest Milanówek, a ich ojcem Feliks Pomorski, który cukierniczego fachu nauczył się w zakładzie swego wuja w Żytomierzu. W dwudziestoleciu międzywojennym otworzył własną fabrykę słodyczy w Poznaniu. W bogatej ofercie miał także krówki. Od początku pakowane były w papierki z wizerunkiem krowy, więc klienci przychodzili i prosili o "krówki". Z biegiem czasu, to określenie zostało uznane za oficjalną nazwę kajmakowych pomadek. Po wojnie Feliks Pomorski osiedlił się w podwarszawskim Milanówku, gdzie na początku w warunkach domowych, zajął sie produkcją krówek. Firma przetrwała komunistyczną zawieruchę i istnieje do dziś, zarządzana przez Piotra - wnuka Feliksa.
W Milanówku funkcjonuje kilka różnych wytwórni tych cukierków. Są też i takie, które w tej miejscowości są jedynie zarejestrowane, a faktycznie produkcję prowadzą gdzie indziej. Dzięki temu zabiegowi na opakowaniach swoich wyrobów mogą używać nazw typu: krówka z Milanówka, czym niezwykle skutecznie wabią klientów.
 
 
 Składniki na okrągłą formę o śr. 18-20 cm + 3 foremki do magdalenek:
1 szklanka mleka skondensowanego niesłodzonego
1 szklanka mleka 3,2% tłuszczu
1 łyżka miodu naturalnego
1,5 szklanki cukru
1 opakowanie cukru z prawdziwą wanilią
125g masła
szczypta soli
 
Wykonanie:
Do garnka wlewamy mleko i wsypujemy cukier oraz cukier waniliowy. Zagotowujemy, mieszając. Dodajemy mleko skondensowane, masło, miód i sól, gotujemy na średnim ogniu i ciągle mieszamy, do całkowitego połączenia się składników. Następnie zmniejszamy płomień. Pozostawiamy na nim garnek na kolejne 60 minut i mieszamy, mieszamy. Gdy masa wyraźnie zgęstnieje, przeprowadzamy test gotowości. Wylewamy odrobinę na talerzyk. Jeśli zastygnie natychmiast, możemy zdjąć garnek z ognia, przełożyć masę do foremki, wystudzić i wstawić do lodówki, by porządnie stężała.
 
Życzę Wam smacznego! :-)
 


5 komentarzy:

  1. Domowych krówek jeszcze nie jadłam, muszę wypróbować :]

    OdpowiedzUsuń
  2. Domowe krówki muszą być przepyszne!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zrobiłam krówki wg. tego przepisu. Wyszły rewelacyjne!Super pomysł. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mmm, musiało smakować nieziemsko :)

    OdpowiedzUsuń

Serdeczne dzięki za wszystkie opinie i komentarze. :-)

Print