poniedziałek, 5 listopada 2012

Czekoladowe Ciasto z Masą Makową



Świąteczne menu zwykle planuję z dużym wyprzedzeniem. Uwielbiam wertować przepisy
i przeczesywać własną pamięć w poszukiwaniu idealnych propozycji na daną okazję.
To chyba październikowy śnieg sprawił, że w tym roku wyjątkowo wcześnie zaczęłam myśleć
o Bożym Narodzeniu. Już dziś wiem, że zrobię dojrzewający piernik staropolski oraz babę drożdżową wg. Magdy Gessler. Będzie też tort dacquoise i zapewne coś lub kilka cosiów:-) z makiem. Babę i tort czyniłam wielokrotnie. Piernik powstanie po raz pierwszy,
a repertuar makowy jest różnorodny i zmienia się co roku. Mam już pokaźny stos przepisów, takich z myślą o świętach. Przez najbliższe tygodnie będę je testować i publikować w blogu,
a potem z zacnego grona wybiorę faworytów, którzy znajdą się u mnie na świątecznym stole.
Dziś pierwszy  z serii wypieków opatrzonych etykietą Boże Narodzenie.
Połączenie maku i czekolady nie jest zbyt popularne. Ciekawa byłam, który ze składników wygra w bitwie na smaki i okazało się, że jest remis. Żaden z nich nie dominuje, a razem tworzą interesującą, harmonijną całość.


 Składniki na tortownicę o śr. 22 cm lub dużą keksówkę:
Ciasto:
150-200 g gorzkiej czekolady
5 żółtek
7 białek
100 g miękkiego masła
250 - 300 g gotowej masy makowej 
125 g mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
4 łyżki cukru 

Polewa:
100g gorzkiej czekolady
2-3 łyżki wrzątku

Wykonanie:
Ciasto:
Czekoladę (150-200g) rozpuszczamy w kąpieli wodnej i studzimy. Białka ubijamy na sztywną pianę. Masło ucieramy z cukrem. W trakcie ucierania dodajemy po jednym żółtku. Dorzucamy masę makową i całość mieszamy. Następnie wsypujemy mąkę przesianą wraz z proszkiem do pieczenia. Wlewamy czekoladę i delikatnie dodajemy pianę z białek. Ciasto wykładamy do wysmarowanej masłem i oprószonej bułką tartą formy. Pieczemy ca 50 minut w temperaturze 175ºC. Studzimy i smarujemy czekoladową polewą.
Polewa:
Do rondelka wkładamy połamaną na kawałki czekoladę. Wlewamy wodę. Podgrzewamy mieszając, do całkowitego rozpuszczenia się czekolady.




Życzę Wam smacznego! :-)

19 komentarzy:

  1. widać, że mocno czekoladowe :]

    OdpowiedzUsuń
  2. piernik wg M.Gessler już piekłam i był dokonały, ciężki, mokry, i bardzo długo świeży; wygląda doskonale:)

    OdpowiedzUsuń
  3. och pycha!:)
    ile czekolady:D:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ach, jak ja bym zjadła takie cudnie czekoladowe ciacho *.*

    OdpowiedzUsuń
  5. ale u Ciebie słodziutko i pysznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie na szczęście jeszcze śnieg nie padał:)
    Ciasto wygląda wyśmienicie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. To ciasto, ta polewa no i naszła mnie ochota na coś słodkiego:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. mocno czekoladowe równa się najlepsze na świecie:D nic nie poradzę, że jestem od niej uzależniona ^^

    OdpowiedzUsuń
  9. przyznam, że nie mogę oderwać wzroku od tej polewy... chyba nawet talerzyk bym po niej wylizała :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Takie ciasto, to sama rozkosz i w dodatku powiało Świętami, że nie można mu się oprzeć ! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Znając moje podejście będę wszystko planowała na ostatnią chwile. Ciasto pyszotka :}

    OdpowiedzUsuń
  12. Pyszne ciasto!
    Polewa pobudza kubki smakowe.
    O świętach tak wcześnie nie myślę,bo nie lubię psuć sobie nastroju,ale piernik staropolski już nastawić musiałam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo dziękuję za odwiedziny i miłe słowo :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne zdjęcia! Już czuję smak tego ciasta :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zrobiłam, siedzi w piecu i wyglada obiecująco, niedługo degustacja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem wrażeń z degustacji:-). Mi to ciasto bardzo smakowało, ale by mieć pełen pogląd, trzeba uzbroić się w cierpliwość i pozwolić mu całkowicie wystygnąć. Co więcej, moim zdaniem lepiej smakuje następnego dnia niż tuż po upieczeniu.

      Usuń

Serdeczne dzięki za wszystkie opinie i komentarze. :-)

Print