piątek, 29 listopada 2013

Lubicie Gofry? Ha! Takich jeszcze nie jedliście.



Kto nie lubi gofrów, ręka w górę!
Ja uwielbiam, mój syn wprost przepada, więc rozkosznie folgujemy sobie od czasu do czasu. Wyciągamy starą, żeliwną gofrownicę i..hurtowo wypiekamy złociste serducha. Kluczem do sukcesu jest oczywiście ciasto, a autorką przepisu na nie - Mistrzyni Gofrowej Ceremonii - moja przyjaciółka - Wiola W.  Aaaa.. i zapewniam, że tytuł nie został nadany pochopnie - goferki wg. Wioli wychodzą genialne! Spróbujecie? :)



DOMOWE GOFRY WG. WIOLI W.

Składniki na porcję, która zdaniem Autorki, nasyci lubiącą gofry 4-osobową rodzinę:

1/2kg mąki pszennej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 szklanki cukru + do smaku, nieco cukru z wanilią
2 jaja
1/3 kostki masła
1 1/2 szklanki wody

Wykonanie:

Masło roztapiamy i studzimy. Oddzielamy żółtka od białek. Z białek ubijamy pianę. Do miski wsypujemy mąkę,  proszek do pieczenia, dodajemy żółtka oraz cukier wraz z cukrem waniliowym lub wanilinowym. Mieszamy. Wlewamy wodę i miksujemy. Następnie dodajemy ostudzone masło i ponownie miksujemy. Na koniec dodajemy ubite białka i całość delikatnie mieszamy łyżką. Ciasto powinno mieć konsystencję mniej więcej taką jak na placki.
Gorące goferki wykładamy na metalową kratkę, żeby nie były gumiaste. Nie należy układać ich jeden na drugim. Podajemy z ulubionymi dodatkami.

Wiolu, dzięki! :)
A Wam Wszystkim Życzę Smacznego!

43 komentarze:

  1. Lubię,lubię i to bardzo,ale nie mam gofrownicy więc się tylko ich widokiem nacieszę:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawsze chętnie służę :) I dziękuję za nobiltujący tytuł. @Aguś kulinarnie: wybór niedrogich gofrownic jest teraz spory, więc zachęcam do zakupu, bo gofry z nich wychodzą bardzo dobre. Kasia nie dodała, że do tego dość gęstego ciasta najlepsze są takie drobniejsze "krateczki". Smacznego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A oto i moja Mistrzyni! :-) To ja dziękuję za doskonały przepis. :-)

      Usuń
  3. To jedna z nielicznych rzeczy do jedzenia, o którą mój syn się upomina:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znaczy masz Tadka Niejadka? :-) Mój dla odmiany od zawsze wsuwa wszystko tak, że nawet trzeba go czasem powstrzymywać...

      Usuń
  4. Bardzo lubimy gofry ale ostatnio popsuła mi sie maszyna i szukam nowej :-), ale jak już znajdę to wypróbuję Twój przepis Kasiu:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gofrownica się przydaje :-). Przez całe lata nie miałam, ale odkąd mam, to już nie wyobrażam sobie nie mieć. W 3 chwile można zaspokoić zapotrzebowanie na słodycze, bo składniki na ciasto gofrowe właściwie zawsze mam w domu.

      Usuń
  5. Kasiu, dawno mnie u Ciebie nie było i widzę piękne zmiany :) A goferki, no cóż, kusisz nieziemsko, bo uwielbiam i dałabym się pokroić za każde, a jeszcze piszesz, że są wyjątkowe - biorę sobie kilka, a co! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa. Cieszę się że zajrzałaś ponownie i zapraszam częściej :-) A goferkami częstuj się do woli! :-)

      Usuń
  6. Gofry kojarzą mi się z nutellą:) bardzo lubię te połączenie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi najbardziej smakują takie najzwyklejsze, posypane cukrem pudrem. :-)

      Usuń
  7. Ehhhh.... gdybym tylko miała gofrownicę! Mój opiekacz 3w1 już nie daje rady :/ Ale może jakiś Mikołaj mi przyniesie, wówczas skorzystam z przepisu ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Na Mikołaja zawsze warto liczyć, a przepis szczerze polecam :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. Dziękuję, w imieniu swoim i Wioli! :-)

      Usuń
  10. Ojej, aż dwie łyżeczki proszku ?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałam dawać mniej, ale taka ilość jednak jest optymalna.

      Usuń
  11. Nie mam gofrownicy i nie chce mieć. Jeśli bym miała to nic innego bym nie robiła tylko piekła i piekła. Uwielbiam gofry i mam do nich słabość :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc witaj w klubie Gofromaniaków! :-)

      Usuń
  12. gofry kuszą :) takich chyba faktycznie nie jadłam, w ogóle dawno gofrów nie jadłam a dzieci pewnie byłyby zachwycone :) muszę to nadrobić :) pięknie u Ciebie po zmianach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, Łucjo, że zmiany się podobają :-). Myślałam o nich od dawna, ale dopiero teraz czas pozwolił, by je wprowadzić w czyn.
      A co do dzieci, to..chyba wszystkie kochają gofry. :-)

      Usuń
  13. Przepiękne. Uwielbiam gofry!

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetne gofry! : )
    Przepis bardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, a za przepis podziękować należy Mistrzyni :-)

      Usuń
  15. Kiedyś z siostrą wpadłyśmy w trans i jadłyśmy gofry każdego dnia przez prawie miesiąc!:) Do tej pory nam się nie przejadły:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe, czy ja też dałabym radę takiemu słodkiemu wyzwaniu? :-)

      Usuń
  16. Mniam, dawno nie jadłam gofrów. Takie z powidłami śliwkowymi mi się teraz zamarzyły:)

    OdpowiedzUsuń
  17. cudne gofry!!
    a jakie przyjemne zmiany u Ciebie :)
    pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jej, jak miło, gdy Ktoś pochwali zmiany :-). Dziękuję! :-)

      Usuń
  18. Gofry lubię i to bardzo, ale wciąż brak gofrownicy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pora to zmienić! Tzn. brak gofrownicy, a nie sympatię do gofrów. oczywiście :-)

      Usuń
  19. Ja też chcę takiego gofra ! :):)
    tylko, że nie mam gofrownicy :( ale mi smaka zrobiłaś !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bym teraz zjadła gofra, bo już po tych ani śladu! :-)

      Usuń
  20. Baardzo lubimy gofry i to w każdej postaci:)

    OdpowiedzUsuń
  21. I ja uwielbiam gofry! Czestuje sie od razu piecioma :)) Jak szalec to szalec :)

    Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  22. Dodaje sie do obserwowanych:) U mnie początki dopiero ale i tak zapraszam :)http://agaslodziak.blogspot.com/ Pozdrawiam Aga:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja muszę kupić w końcu gofrownicę... ;)!

    OdpowiedzUsuń

Serdeczne dzięki za wszystkie opinie i komentarze. :-)

Print