poniedziałek, 6 stycznia 2014

Ciasto z Jabłkami, Żurawiną i Sosem Śmietankowym


fot. Krzysztof Ziółkowski

Gdy wczesną jesienią natknęłam się na to ciasto u Bee, wiedziałam, że niechybnie powstanie również w mojej kuchni. Od tamtej pory piekłam je już kilkakrotnie, ale nie wiedzieć czemu, światu pokazuję dopiero dziś.
Zdjęcia, które widzicie, powstały w trudnych warunkach oświetleniowych, dzięki uprzejmości i uczynności Krzyśka Ziółkowskiego, który razem ze mną uczestniczył w imprezie pn. Fotokulinaria. Dość niefortunnie wybrałam się tam z ciastem, ale za to bez aparatu czyli.. dokładnie na odwrót niż on :-).
Ciasto mogę polecić z czystym sumieniem jako wypiek uniwersalny, a więc świetny na wszelkie większe imprezy i towarzyskie spędy. Mojego próbowało dobre kilkadziesiąt osób i wszystkim szalenie przypadło do gustu. Wiele osób dopytywało o szczegóły wykonania i prosiło o recepturę, co stanowi chyba najlepszą rekomendację.

fot. Krzysztof Ziółkowski


CIASTO SALLY SCHMITT Z JABŁKAMI, ŻURAWINĄ I SOSEM ŚMIETANKOWYM
źródło: T. Keller "French Laundry" via Magazyn Kuchenny
 
Składniki na tortownicę o ś. 22-23 cm:
Ciasto:
225g mąki pszennej
165g cukru
85g miękkiego masła
1 jajo XL
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/4 łyżeczki soli
1/4 łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej
125 ml mleka
2-3 duże winne jabłka
1 szklanka żurawiny świeżej lub mrożonej lub ca 1/2 szklanki żurawiny suszonej
Posypka:
1 łyżka cukru + 1 łyżka mielonego cynamonu
Sos śmietankowy:
2 szklanki śmietanki kremówki
1/2 szklanki cukru
100g masła
 
Wykonanie:
Ciasto:
Masło ucieramy z cukrem do białości. Dodajemy jajo, nie przerywając ucierania. Następnie masę maślaną łaczymy z mąką, uprzednio przesianą wraz z proszkiem do pieczenia, gałką muszkotołową i solą. Przepis oryginalny zaleca, by robić to już ręcznie, łyżką, ale ja, z wrodzonego lenistwa, używam do tej czynności miksera, ustawionego na najniższe obroty. W trakcie mieszania dolewamy partiami mleko. Gotowe ciasto przekładamy do wyłożonej papierem do pieczenia tortownicy.
Jabłka obieramy i kroimy w niezbyt grube półksiężyce. Układamy na cieście okrąg z kawałków jabłek ustawionych pionowo (jeśli określenie nie jest dla Was jasne, zajrzyjcie proszę do Bee, bo na jej zdjeciach widać to dokładniej niż u mnie). Ważne, by zadbać, żeby jabłka były dorodne, bo wtedy półksiężyce będą spore i przykryją stosowną powierzchnię ciasta. Wolną przestrzeń posypujemy żurawiną, jeśli korzystamy ze świeżej lub mrożonej. Suszoną wykładamy na ciasto dopiero po upieczeniu, gdyż za bardzo spaliłaby się w piekarniku. Wierzch posypujemy cynamonowo-cukrową posypką.
Pieczemy 50-60 minut w temperaturze 175C. Gotowe polewamy sosem śmietankowym i posypujemy żurawiną, jeśli używamy suszonej a jeśli nie, to poprzestajemy na sosie.
Posypka:
Cynamon mieszamy z cukrem.
Sos śmietankowy:
Wszystkie składniki wkładamy do garnuszka i podgrzewamy na wolnym ogniu, dopóki cukier się rozpuści. Następnie zwiększamy płomień i podgrzewamy dalej, aż sos wyraźnie nam zgęstnieje.
UWAGI:
1. Żurawina odgrywa dość istotną rolę smakową w tym cieście, więc z tego względu najlepiej korzystać z owoców świeżych lub mrożonych. Mają one jednak wadę, że w trakcie pieczenia tracą swój piękny kolor (przypiekają się co nieco). Zatem, jeśli jakoś szczególnie zależy nam na idealnym wyglądzie wypieku (ważna okazja, wyjątkowi goście), to warto zastosować patent z żurawiną suszoną, którą wykładamy na ciasto już upieczone i polane uprzednio śmietankowym sosem. Warto zadbać wtedy, żeby kupić świetne jakościowo, dorodne i nieprzesłodzone suszone owoce. Dokładnie w ten sposób postąpiłam z ciastem widocznym na fotkach. Przygotowywałam je pod kątem sprzedaży podczas Fotokulinariów, więc gdy okazało się, że świeża żurawina zbrązowiała w piekarniku, powyciągałam ją z ciasta. Następnie polałam ciacho sosem śmietankowym i obficie posypałam suszoną żurawiną, która pięknie się do niego przylepiła.
2. Pod żadnym pozorem nie należy rezygnować z dodatku gałki muszkatołowej. To niby tylko 1/4 łyżeczki, ale działa smakowe cuda.
 
Życzę Wam Smacznego!
 

32 komentarze:

  1. Uwielbiam takie ciasta (szczególnie chrupiącą żurawinę). Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciasto wygląda bardzo apetycznie, zwłaszcza ten sos i owoce żurawiny na jego wierzchu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sos i żurawina stanowią nie tylko istotny element smakowy, ale także dekoracyjny..

      Usuń
  3. Od samego patrzenia zrobiłem się godny :) świetny pomysł z żurawinką ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo to tak właśnie powinno działać. Dziękuje! :-)

      Usuń
  4. pysznie wygląda :) zjadłabym!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaproszenie na ciasto jest wciąż aktualne...:-))

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. ale kusisz:) porywam kawałek do kawki;) duży kawał!;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, możesz sobie porwać nawet i 2 duże!!!! :-)

      Usuń
  7. w pierwszej chwili myślałam, że to pizza z boczkiem :)
    żurawinę lubię bardzo w połączeniu z jabłkami i tym sosem musiało smakować przepysznie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jakżeby u mnie mogła być pizza z boczkiem? Przecie tu same słodkości! :-))))

      Usuń
  8. Cudowne połączenie smaków:) ciasto wygląda zachwycająco:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Zachęcam do wypróbowania przepisu..:-)

      Usuń
  9. Ja to niefortunnie? Uwżam że bardzo dobrze wyszło, że jedno przyszło z aparatem, drugie z ciastem, idelanie wręcz :-) Trudne warunki przydają sie, żeby poświczyć fotogafowanie w nowych okolicznościach przyrody i nauczyć się czegoś nowego. Pozdrowienia dla fotografa, a tobie, Droczilko, dziękuję, że zechciałaś wypróbować przepis i podzielić się wrażeniami na blogu. Super wyszło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa. Ciasto naprawdę PYCHA!!!! :-)

      Usuń
  10. Mam ochotę upiec, tylko tak kombinuję z tą żurawiną, która lepsza w smaku, bo jak świeża to może schowam ją gdzieś pod jabłka, żeby się nie zwęgliła? Czy właśnie powinna się przypiec dla smaku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorsze, że nie potrafię Ci doradzić. Schować pod jabłka chyba nie da rady. Może raczej kontrolować proces pieczenia i gdyby żurawina zaczynała się przypiekać, to po prostu przykryć formę folia aluminiową? Tak chyba byłoby najlepiej. Z suszoną żurawiną tez wychodzi bardzo fajnie, tylko przed zakupem warto dokonać degustacji ( będzie to możliwe w miejscach, gdzie sprzedają na wagę). Warto by owoce były wyraźnie słodko-kwaśne, cierpkawe. Czasem trafia się suszona żurawina, która jest zdecydowanie słodka i taka jest tu mniej pożądana. Koniecznie daj znać, jak wyszło! :-)

      Usuń
  11. Ok, to może moim sposobem zrobię pół na pół:) swoją drogą właśnie zawsze mnie zastanawiało dlaczego żurawinę w cukrze nazywa się suszoną a nie kandyzowaną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z wersją pół na pół to fajny pomysł, a co do żurawiny to ja nazywam ją suszoną - nie wiem jak reszta świata :-)

      Usuń
    2. Ciasto w piekarniku:) Dałam tylko świeżą bo suszonej nie miałam:)

      Usuń
    3. NOOOO....TO NIECIERPLIWIE CZEKAM NA WRAŻENIA Z KONSUMPCJI :-)

      Usuń
    4. Ciasto już zjedzone:) Pyszne było! Wkrótce pojawi się przepis i u mnie:)

      Usuń
    5. Nawet nie wiesz, jak bardzo się cieszę,że ciasto przypadło Ci do gustu. Z przyjemnością będę podziwiać Twoje dzieło na blogu :-).

      Usuń
    6. No to jest:) Czekam teraz na okazję by upiec ponownie:)

      Usuń
  12. Wygląda bardzo smakowicie, przygotowanie nie wygląda na bardzo skomplikowane, zapisuję w kolejce do wykonania. (kolejka się wydłuża, słodkości coraz więcej, a ja trwam w postanowieniu noworocznym, jedzenia słodyczy tylko w sobotę) Zrobię na 100% do do sobotniej porannej kawy idealne. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja zazdroszczę wytrwałości w postanowieniu i życzę dalszych sukcesów w poskramianiu apetytu na słodkości ;-). Dla mnie to niewykonalne...

      Usuń

Serdeczne dzięki za wszystkie opinie i komentarze. :-)

Print