niedziela, 10 listopada 2013

Był Sobie Rogal




Bardzo się cieszę, że kulinarne tradycje świętomarcińskie są wciąż tak żywe w narodzie. W listopadzie pojawia się w sieci zatrzęsienie przepisów na rogale oraz na gąskę, a w sklepach zatrzęsienie rogali i gąsek. Jednak, mimo tego natłoku, musiałam swoje 3 grosze dorzucić i ja. Żeby było troszkę inaczej niż wszędzie, oprócz przepisu, dużo miejsca poświęcam  również historii. Jeżeli chcielibyście wiedzieć, jak doszło do tego, że 11 listopada poznaniacy wcinają aż 250 ton rogali marcińskich, powinniście ten tekst koniecznie przeczytać :-).
A jeśli weźmiecie się szybko do roboty, to wciąż macie jeszcze szanse, by jutro raczyć się rogalami we własnym wykonaniu. Przepis, który podaję pochodzi z serca Wielkopolski i został mi darowany z sercem przez pewną, moją serdeczną, poznańską Znajomą.
Wszystkich Głodnych wiedzy i.. rogali zapraszam TUTAJ .




Życzę Wam Smacznego! :-)

24 komentarze:

  1. Bardzo apetyczny :) Strasznej ochoty nabrałam na takiego rogalika... :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już nie mogę doczekać się jutra, kiedy to czeka mnie rogalowa wyżerka :-)

      Usuń
  2. Jestem z Poznania i potwierdzam rogale są pyszniutkie ale sama bym się nie odważyła zrobić także podziwiam ;) Wyglądają smacznie ;)

    Jutro koło 10-tej pójdę do cukierni i zakupię ;) Tylko w tym czasie smakują najlepiej ;).

    Pozdrowionka
    Kreska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze, że jesteśmy zgodne co do smaku rogali, bo są naprawdę rewelacyjne. :-)

      Usuń
  3. Mam gości z Poznania i przywieźli tyle rogali...:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie prosto z Poznania muszą smakować obłędnie...... :-) Zazdroszczę!

      Usuń
  4. zazdroszczę tych rogali;) mniamuśne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Samodzielnie zrobione smakują podwójnie dobrze:-)

      Usuń
  5. a wiesz Kasiu że ja ich chyba nigdy nie jadłam ;/ i nawet bym sobie upiekła ale białego maku nie mam! pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórzy robią ponoć także z czarnym makiem. Taki rogal, szczególnie w przekroju, wygląda zupełnie inaczej, ale w smaku różnica nie powinna być wyczuwalna...

      Usuń
  6. W tym roku jedynie oblizuję się ze smakiem :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, a ja tylko dziś wcięłam 2 dorodne sztuki :_)

      Usuń
  7. Kasiu rogale pierwsza klasa. Sama ich jeszcze nigdy nie piekłam , ale mieszkając w Poznaniu przez 6 lat każdego roku zajadałam się nimi na potęgę:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja te rogale po prostu uwielbiam i mogę jeść przez cały rok!!!!! :-)

      Usuń
  8. Nigdy jeszcze ich nie jadłam a wyglądają obłędnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy tylko nadarzy się okazja, spróbuj koniecznie! Są PYCHA. :-)

      Usuń
  9. Gdybym miała tylko czas to pewnie bym eksperymentowała. Wyglądają naprawdę apetycznie. Niestety czasu jest niewiele i korzystam głównie z cukierni...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym roku kalendarz nam sprzyjał, bo 11 listopada bezpośrednio sąsiadował z weekendem, co ułatwiało znalezienie czasu na upieczenie rogali... Tak też się stało w moim przypadku. :-)

      Usuń

Serdeczne dzięki za wszystkie opinie i komentarze. :-)

Print