czwartek, 17 września 2015

O tym, Jak Zrobić Kawę z Żołędzi..na 2 Sposoby..




No więc..dziś będzie o tym, jak we własnej kuchni przygotować kawę z żołędzi...Przyznam, że mnie zaskoczyła szalenie pozytywnie smakiem i aromatem. Ciekawa jestem, czy Wam również przypadnie do gustu?

Zanim jednak przejdziemy do zajęć praktycznych, parę słów o właściwościach naparu, który w efekcie naszych działań otrzymamy.





Kawa żołędziowa to żadna nowość. Ten smaczny i prozdrowotny napój znany był już naszym przodkom, wiele wieków temu. Oprócz walorów smakowych, pozytywnie oddziałuje na układ pokarmowy, wzmacnia żołądek, śledzionę, wątrobę. Daje także uczucie sytości, dlatego jest polecany przy wszelkiego rodzaju kuracjach odchudzających.  Żołędzie mają w  swoim składzie witaminy z grupy B. Najwięcej jest witamin B6 i B9. B6 odpowiada za prawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego, a jej niedobór powoduje anemię oraz problemy ze skórą. B9 natomiast to kwas foliowy, ważny dla kobiet w ciąży i starających się o dziecko.  W żołędziach znajdziemy też mniejsze ilości witamin: B1, B2 oraz B5. Żołędziówka to dobre źródło manganu, miedzi, magnezu, potasu i fosforu.

 Czy muszę Was jeszcze przekonywać, że warto przystąpić do samodzielnej produkcji?




Kawa z Żołędzi na 2 Sposoby

I. Wersja tradycyjna:

Składniki:
  • ca 1 kg żołędzi 
  • 6 litrów wody
  • 3 łyżki sody oczyszczonej
  • cynamon
  • kardamon
  • goździki
Wykonanie:
  • Zaczynamy od zebrania żołędzi. Najlepszy okres na zbiór to końcówka września.

  • Następnie należy pozbawić je skorupek. W tym celu możemy wykorzystać tłuczek do mięsa lub młotek.
  • Obrane żołędzie kroimy na mniejsze kawałki. 
  • Żołędzie mają w sobie sporo goryczki, dlatego trzeba pozbawić je nadmiaru taniny czyli wyługować. W tym celu wkładamy je do miski lub garnka i zalewamy 2 litrami gorącej wody z rozpuszczoną 1 łyżką sody oczyszczonej i odstawiamy do następnego dnia, kiedy to płuczemy żołędzie i operację powtarzamy tj. ponownie zalewamy je wodą z sodą i odstawiamy. Całą procedurę powtarzamy jeszcze raz. Na koniec żołędzie bardzo starannie płuczemy.
  • Potem rozdrabniamy je w blenderze, rozkładamy na blasze i suszymy  w piekarniku w temperaturze 70C.
  • Następnie mielimy ponownie, tym razem w młynku do kawy i na koniec prażymy na suchej patelni, pilnując by się nie przypaliły.
  • Przekładamy do metalowej puszki lub szklanego słoika, mieszamy z ulubionymi orientalnymi przyprawami np cynamonem, kardamonem, goździkami. Naczynie szczelnie zamykamy.
  • Kawę żołędziówkę parzymy, zalewając wrzątkiem w kubku lub filiżance albo na sposób turecki czyli w tygielku na ogniu..
II. Wersja ekspresowa:

Wariant przyspieszony zaczyna różnić się od tradycyjnego od momentu, gdy obrane i posiekane żołędzie zalejemy wodą z sodą. Wówczas stawiamy je na ogniu i gotujemy. Gdy będą już prawie miękkie, odcedzamy, płuczemy, zalewamy ponownie wodą z sodą i gotujemy do miękkości. Potem znów odcedzamy i płuczemy. Następnie dość intensywnie podsuszamy na suchej  patelni. Mielimy w młynku do kawy i na koniec prażymy na suchej patelni. Cała operacja zajmuje kilka godzin, a nie kilka dni jak przy opcji tradycyjnej. Żołędziówkę przygotowaną w ten sposób preparowałam osobiście i osobiście piłam podczas warsztatów Dzika Uczta, prowadzonych przez Karola Szudraka  Pracowni Manualnej.




Życzę Wam Smacznego! :-)

1 komentarz:

  1. zamierzam nazbierać i zrobić. Lubię wszelkie "zielska" osobiście zbierane.
    -czarownica

    OdpowiedzUsuń

Serdeczne dzięki za wszystkie opinie i komentarze. :-)

Print