czwartek, 14 listopada 2013

Pan Karol i Jego Nalewki


fot. Marek Szymański

Opowieść, na którą chcę Was dziś zaprosić jest owocem mojej kilkugodzinnej rozmowy z P. Karolem Majewskim- pomysłodawcą i właścicielem firmy Nalewki Staropolskie. Spotkaliśmy się w stylowej kawiarence na warszawskim Starym Żoliborzu, gdzie przeszlam pierwszy stopień wtajemniczenia nalewkowej magii.  Muszę powiedzieć, że Pan Karol jest człowiekiem niezwykłym, który ze swojej wielkiej pasji uczynił zawód oraz sposób na życie. Chcielibyście tak? Ja bardzo.
Jeśli myślicie, że wkładając do koszyka butelkę z etykietą "Nalewka", kupujecie prawdziwą nalewkę lub uważacie, że nie ma nic prostszego niż wykonanie nalewki domowym sposobem, czuję, że naprawdę powinniście przeczytać ten artykuł. A jeśli sądzicie inaczej, to też przeczytajcie, bo takich ludzi jak Pan Karol nie spotyka się często. Po Nalewkach Go Poznacie - zapraszam do lektury! :-)


8 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Pyszne, chciałabym spróbować tej "4 pory roku".

      Usuń
    2. Są 2 wyjścia: kupić albo wyprodukować samodzielnie, tyle, że przy tej drugiej opcji trzeba uzbroić się w duuuużo cierpliwości :-)

      Usuń
    3. No właśnie ta cierpliwość ale też możliwości magazynowania. Jak kupuję np. 9 letnią nalewkę to się zastanawiam ile trzeba mieć miejsca, żeby to wszystko przechowywać:)

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Och, nie ma jak dobra nalewka!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiem, ze zrobić dobrą nalewke to nie taka prosta sztuka...

    OdpowiedzUsuń

Serdeczne dzięki za wszystkie opinie i komentarze. :-)

Print