Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nalewka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nalewka. Pokaż wszystkie posty

sobota, 30 maja 2015

Nalewka Truskawkowo-Waniliowa na Białym Rumie




Tę naleweczkę wypatrzyłam u Oli z dobre 2 lata temu. W podnieceniu pobiegłam do sklepu po składniki i od razu przystąpiłam do dzieła. Postępowałam zgodnie z instrukcją, codziennie wstrząsałam i..czekałam. Po trzech tygodniach nadszedł upragniony dzień, dzień próby. I wiecie co? Po degustacji czar prysł, a jego miejsce zajęło lekkie rozczarowanie. Wtedy jeszcze nie miałam świadomości, że nalewce nic tak dobrze nie robi jak czas. Nalewka ma bowiem to do siebie, że dojrzewa, nabiera głębi i szlachetności. Warto więc okiełznać swe żądze, uzbroić się w cierpliwość i... jej na to pozwolić ;-). Piszę o tym sącząc z przyjemnością 24miesięczny trunek, dokładnie ten, który tuż po zrobieniu tak mocno mnie zawiódł. Oczywiście nie trzeba czekać aż 2 lata, ale im dłużej się powstrzymacie, tym lepiej i dla nalewki i dla Waszych doznań smakowych.
Wasze zdrowie! :-)
 


Nalewka Truskawkowo-Waniliowa na Białym Rumie
źródło:  Ola in the kitchen

Składniki:
  • 400g dojrzałych, pachnących truskawek
  • 0,7 l białego rumu
  • 200g cukru
  • 2 laski wanilii 
 Wykonanie:
  • Owoce myjemy i pozbawiamy szypułek. Większe egzemplarze przekrawamy na pół.
  •  Truskawki i laski wanilii wkładamy do szklanego naczynia (słój, karafka z szerokim otworem), zasypujemy cukrem i zalewamy rumem. 
  • Odstawiamy na 3 tygodnie w ciemne chłodne miejsce. W tym czasie raz dziennie wstrząsamy zawartość naszego naczynia.
  • Po upływie 21 dni  przecedzamy nastaw przez gazę. Najlepiej wykonać tę czynność dwukrotnie. Nalewkę przelewamy do butelki i odstawiamy na min. 3 miesiące, by nabrała głębi. Niecierpliwych pocieszę, że teoretycznie nadaje się do spożycia od razu po przecedzeniu, ale z biegiem czasu niewątpliwie zyskuje na atrakcyjności.

czwartek, 14 listopada 2013

Pan Karol i Jego Nalewki


fot. Marek Szymański

Opowieść, na którą chcę Was dziś zaprosić jest owocem mojej kilkugodzinnej rozmowy z P. Karolem Majewskim- pomysłodawcą i właścicielem firmy Nalewki Staropolskie. Spotkaliśmy się w stylowej kawiarence na warszawskim Starym Żoliborzu, gdzie przeszlam pierwszy stopień wtajemniczenia nalewkowej magii.  Muszę powiedzieć, że Pan Karol jest człowiekiem niezwykłym, który ze swojej wielkiej pasji uczynił zawód oraz sposób na życie. Chcielibyście tak? Ja bardzo.
Jeśli myślicie, że wkładając do koszyka butelkę z etykietą "Nalewka", kupujecie prawdziwą nalewkę lub uważacie, że nie ma nic prostszego niż wykonanie nalewki domowym sposobem, czuję, że naprawdę powinniście przeczytać ten artykuł. A jeśli sądzicie inaczej, to też przeczytajcie, bo takich ludzi jak Pan Karol nie spotyka się często. Po Nalewkach Go Poznacie - zapraszam do lektury! :-)


Print

Durszlak.pl