Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cantuccini. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cantuccini. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 29 grudnia 2013

Biscotti di Prato vel Cantuccini. Do Pochrupania Na Koniec Roku.



Ostatnie dni grudnia to chyba najmniej przeze mnie lubiany czas w całym roku, a w Sylwestra najchętniej zaszywam się z dala od tego całego zgiełku i nienaturalnej euforii. Wprost nie cierpię sztucznego "przymusu" bycia w radosnym, zabawowym nastroju akurat tego wieczoru. Balom mniejszym i większym, imprezom ulicznym, fajerwerkom i "szampanowi" o północy, mówię: nie, stanowcze NIE. 31 grudnia od lat spędzam  w ten sam, a zarazem ulubiony sposób: bardzo kameralne grono lub wręcz samotność, butelka dobrego wina plus coś smakowitego na przekąskę, a dalej....to już w zależności od nastroju..... wieczór filmowy albo książkowy albo romantyczny albo.. rozmowy po świt. W tym roku do wina, a właściwie do maczania w winie wymyśliłam sobie biscotti vel biscotti di Prato vel cantucci vel cantuccini lub bardziej swojsko i po naszemu, po prostu: biszkopty z Prato. Te słynne toskańskie ciasteczka piecze się dwukrotnie, dzięki czemu stają się kruche i chrupiące, a przez to idealnie spełniają się w roli maczadełka. Przed zjedzeniem,tradycyjnie bywają zanurzane w kawie albo winie, celem zmiękczenia ich sucharkowatego charakteru. Jeśli komuś proceder taki wydaje się mało elegancki, może sobie chrupać do woli biszkopciki  w wersji na sucho.

BISCOTTI vel CANTUCCINI
źródło: Avner Laskin "Orzechy" + moje 3 grosze :-)

Składniki na ca 50 sztuk:
2 szklanki mąki pszennej
3/4 szklanki cukru
1/3 szklanki migdałów
1/3 szklanki orzechów laskowych
1/4 szklanki drobnych rodzynek
1 łyżeczka proszku do pieczenia
skórka otarta z 1 pomarańczy
skórka otarta z 1 cytryny
szczypta soli
3 jaja

Wykonanie:
Blachę do pieczenia wykładamy pergaminem. Rodzynki zalewamy wrzątkiem i zostawiamy na minimum 15 minut. Następnie odsączamy je starannnie i zostawiamy do wystygnięcia. Jaja, cukier, makę, sól i proszek do pieczenia wyrabiamy mikserem przez 3 minuty na niskich obrotach. Dodajemy pokrojone na mniejsze części migdały,orzechy i skórki oraz wrzucamy rodzynki. Wyrabiamy kolejne 3 minuty, zwiększając obroty na średnie. Teraz ciasto wykładamy na blat lub stolnicę. Formujemy z niego kulę, a z niej podłużny bochenek o dł. ca 30 cm. Nasz bochenek ostrożnie przenosimy na blachę i wstawiamy ją na 30 minut do lodówki. Następnie wkładamy na 30 minut do piekarnika rozgrzanego do temperatury 190C. Wymujemy i zostawiamy do wystygnięcia. Następnie umieszczamy na pół godziny w zamrażalniku. Teraz kroimy ciasto w plastry, najlepiej o grubości ok. 1 cm. Gotowe plasterki ukladamy na blasze i pieczemy przez kwadrans w temperaturze 190C. Studzimy i wcinamy natychmiast lub przechowujemy w szczelnym pojemniku do 2 tygodni.

Życzę Wam Smacznego!


Print

Durszlak.pl