Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bez mąki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bez mąki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 marca 2017

Magic Bean czyli Magiczne Ciasto Czekoladowe z Fasoli






"Ciasto z fasoli" brzmi w zasadzie niezbyt zachęcająco, jednak określenie "magic bean" sprawiło, że postanowiłam przyjrzeć mu się bliżej.
Mam już za sobą czekoladowe wypieki z dodatkiem cukinii oraz buraków, które nie wzbudziły we mnie nadmiernej ekscytacji. Upiekłam, spróbowałam i stwierdziłam, że nie są na tyle interesujące, by warte były repety.
Muszę powiedzieć, iż "ciasto" czy raczej deser, wyglądem ciasto przypominający, z fasoli wypada na ich tle znakomicie. Jest leciusieńki (puszysty), a przy tym zupełnie nie suchy, bardzo mocno kakaowy, mało słodki, idealny dla miłośników gorzkiej czekolady. Powstał bez dodatku jakiejkolwiek mąki i nie ma nawet najdelikatniejszego posmaku fasoli. Powiem więcej, wg mnie ma w sobie coś naprawdę szlachetnego. Następnym razem chętnie wzbogacę go o skórkę pomarańczową lub o rodzynki albo o jedno i drugie rónwnocześnie. :-)









Magic Bean czyli Magiczne Ciasto Czekoladowe z Fasoli


Składniki na tortownicę o śr. 22cm:
  • 2 puszki czerwonej fasoli
  • 70g naturalnego kakao + jeszcze trochę do posypania ciasta po upieczeniu
  • 125g masła
  • 5 jaj
  • 150-180g ulubionego słodzidła (ksylitol, fruktoza, cukier trzcinowy), ilość dobieramy do smaku, w zależności od tego, który  środek słodzący wybierzemy.
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka naturalnego ekstraktu z wanilii
  • 1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej
  • 1 łyżeczka wody

Wykonanie:
  • Fasolę wyjmujemy z puszki i starannie odsączamy
  • Kawę rozpuszczamy w łyżeczce wrzątku
  • Fasolę blendujemy na gładką masę, dodajemy do niej kawę, 1 jajko oraz ekstrakt z wanilii i całość dokładnie mieszamy
  • Masło ucieramy z wybranym słodzidłem do białości
  • Następnie dodajemy kolejno 4 jaja  a potem porcjami fasolowe puree
  • Na końcu wsypujemy proszek do pieczenia oraz sodę
  • Ciasto przekładamy do wyłożonej papierem do pieczenia tortownicy i pieczemy w 180C przez ca 45 minut
  • Studzimy, a potem obficie posypujemy kakao






Życzę Wam Smacznego!

niedziela, 12 lipca 2015

Deser Malinowo-Kokosowy z Nasionami Chia





Dziś będzie o szałwii hiszpańskiej, a dokładniej o jej nasionach, znanych powszechnie pod nazwą nasiona chia i zaliczanych do najzdrowszej żywności na świecie (tzw. superfoods). Faktycznie, nie są to zwykłe nasionka, lecz prawdziwa bomba naszpikowana substancjami odżywczymi, błonnikiem oraz kwasami tłuszczowymi Omega-3.

Zobaczcie tylko, co zawiera w sobie nieduża (28g) porcja nasion chia:
  • błonnik: 11 gramów
  • białko: 4 gramy
  • tłuszcz: 9 gramów (z czego 5 gramów to Omega-3)
  • wapń: 18% ZDS (zalecane dzienne spożycie)
  • mangan: 30% ZDS
  • magnez: 30% ZDS
  • fosfor: 27% ZDS 
 Nasiona chia warto wprowadzić do swojego jadłospisu. Jest to bardzo proste zadanie, gdyż z racji neutralnego smaku są szalenie uniwersalne. Dodatkowo, nie wymagają mielenia przed spożyciem.
Można je jeść na surowo lub  jako dodatek do sałatek, surówek, ryżu, makaronu, warzyw, jogurtu, twarogu, deserów. Ze względu na zdolność wchłaniania wody i tłuszczu, nasiona chia świetnie sprawdzą się również jako zagęstnik do zup i sosów.

 Zalecane spożycie to 40 g (około 3 łyżek stołowych) dziennie, podzielone na 2 porcje.

Nasiona chia kupicie w wielu miejscach w Internecie,  a także w stacjonarnych sklepach lub stoiskach ze zdrową żywnością .





Deser Malinowo-Kokosowy z Nasionami Chia

Składniki na 4 duże porcje

  • puszka mleka kokosowego
  • 2/3 kg malin
  • 4 łyżki nasion chia 
  • 1 duży dojrzały banan
  • ksylitol w ilości: do smaku
  • 3 łyżki wody
 
Wykonanie:

  • Nasiona chia zalewamy mlekiem koksowym, mieszamy.Odstawiamy na 10 minut, ponownie mieszamy i przekładamy do szklanych pucharków. 
  • Banana obieramy ze skóry i kroimy w plasterki. 
  • Maliny i banany dusimy na patelni na wodzie, dodając  w trakcie ksylitol.
  •  Po ca 10-15 minutach, odkładamy 4 solidne łyżki naszych owoców (po 1 łyżce na porcję deseru), a pozostałe wrzucamy do blendera i miksujemy na niezbyt gładki mus. 
  • Pucharki z naszym kremem kokosowym dopełniamy musem malinowym i umieszczamy w lodówce. Serwujemy mocno schłodzone. 


Życzę Wam Smacznego! :-)


COLLAGENOHOLICS - KOLAGENOHOLICY Naturalny Polski Kolagen Przeciw Zmarszczkom i Objawom Starzenia Się Skóry 


wtorek, 13 stycznia 2015

Cudowne Ciasto Pomarańczowo-Migdałowe Bez Mąki, Bez Tłuszczu i Bez Cukru





Zainspirowana książką Konrada Gacy "Kuchnia Fit" upiekłam ciasto. Desery zwykle nie kojarzą się z kuracją odchudzającą, co więcej, mamy zakodowane, że tego rodzaju posiłków powinniśmy wówczas unikać. Ten przepis udowadnia, że nawet chcąc stracić na wadze,możemy od czasu do czasu pozwolić sobie na rozkosznie słodkie co nieco. Nieskromnie napiszę, że ciasto smakuje wyśmienicie. Jest wspaniale aromatyczne, delikatne i ma optymistyczny słoneczny kolor, a przy tym wszystkim, jak już pewnie zauważyliście, zostało przygotowane bez udziału mąki, tłuszczu, ani zwykłego białego cukru.
Taka to pomarańczowo-migdałowa delicja w duchu fit!!! 







Cudowne Ciasto Pomarańczowo-Migdałowe Bez Mąki, Bez Tłuszczu i Bez Cukru

Składniki na tortownicę o śr. 24-26 cm:
Ciasto:
  • 2 dorodne słodkie pomarańcze 
  • 1 szklanka cukru brzozowego (ksylitolu) (szklanka o poj. 250ml) 
  • 200g mielonych migdałów 
  • 5 średniej wielkości jaj  (rozmiar M) 
  • szczypta soli morskiej
Polewa: 
  • 200g gorzkiej czekolady 70% 
  • 6 łyżek wrzątku
Do dekoracji:
  • 1/2 pomarańczy

Wykonanie:
Ciasto:
  • Pomarańcze starannie szorujemy. Wkładamy do garnka, zalewamy wodą i gotujemy pod przykryciem do miękkości. Następnie odcedzamy i studzimy. Kroimy na kawałki, miksujemy blenderem.  
  • Oddzielamy żółtka od białek. Z białek ze szczyptą soli ubijamy sztywną pianę. 
  • Żółtka ucieramy z cukrem do białości. 
  • Do masy jajecznej wrzucamy zmiksowane pomarańcze oraz mielone migdały. Starannie mieszamy. Na końcu, dodajemy pianę  z białek.
  • Ciasto przekładamy do wyłożonej papierem do pieczenia tortownicy.
  • Pieczemy ca 60 minut w temperaturze 180C 
  • Wystudzone smarujemy czekoladową polewą i dekorujemy cząstkami pomarańczy.
Polewa:
  • Czekoladę łamiemy na kawałki. Wkładamy do rondelka i zalewamy wrzątkiem. Podgrzewamy na wolnym ogniu, ciągle mieszając, do całkowitego rozpuszczenia się czekolady.

Uwagi:
  •  Jeśli owoce będą mało słodkie, może zajść konieczność dodania większej ilości cukru brzozowego niż zostało to ujęte na liście składników. Dodatkowy cukier można wsypać w dowolnym momencie przygotowywania ciasta, byle przed wmieszaniem piany ubitej z białek.
  • Walory dietetyczne ciasta można zwiększyć, rezygnując z polewy czekoladowej.




 Życzę Wam Smacznego! :-)


COLLAGENOHOLICS - KOLAGENOHOLICY Naturalny Polski Kolagen Przeciw Zmarszczkom i Objawom Starzenia Się Skóry 



sobota, 13 września 2014

Pieczone jabłko z nadzieniem bakaliowym i sosem ze słonego karmelu




Jem jabłka, bo lubię i wbrew ostatnim trendom, zupełnie nie dlatego, by robić na złość Putinowi. Kocham twarde soczyste i słodkie odmiany do wcinania na surowo. Do szarlotki niezastąpione jawią mi się antonówki. Do pieczenia w całości lub nadziewania drobiowego ptactwa zwykle sięgam po szarą renetę. Polska jabłkiem stoi. Mamy dziesiątki odmian i
 co jakiś czas wciąż pojawiają się nowe. Właściwie każdego roku zdarza mi się próbować jabłkowych nowości i choć w tym względzie, jestem przywiązana do tradycji, to bywa iż któraś zdobędzie moje serce. Tego lata, moim prywatnym hitem są jabłka pn. sawa - dość trudno dostępne, lecz rewelacyjne - karminowoczerwone, twarde, soczyste, słodko-winne. Rozglądajcie się bacznie w warzywniakach i na targowiskach! Może gdzieś wpadną Wam w oczy. 
Pieczone jabłka to świetna deserowa propozycja u schyłku lata. Zapraszam na podwieczorek!


 
PIECZONE JABŁKA Z NADZIENIEM BAKALIOWYM I SOSEM ZE SŁONEGO KARMELU

Składniki na 4 porcje:


Owoce:
4 dorodne jabłka, najlepiej szara reneta
Nadzienie:
garść rodzynek
garść łuskanych włoskich orzechów
garść obranych migdałów
garść suszonych morelek
kilka łyżek naturalnego miodu
1 łyżeczka mielonego cynamonu
skórka otarta z 1/4 pomarańczy
skórka otarta z 1/2 niedużej cytryny

Słony karmel:
200g cukru
2 łyżeczki wody
120ml śmietany min. 12%
1/2 łyżeczki soli wielickiej
Wykonanie:

Owoce:
Jabłka starannie myjemy, osuszamy. Odkrawamy czapeczki i odkładamy je na bok. Środek owoców wydrążamy.
Nadzienie:
Orzechy, migdały i morele siekamy na drobne kawałki. Rodzynki sparzamy wrzątkiem i odsączamy. Orzechy i rodzynki łączymy z miodem, cynamonem i cytrusowymi skórkami (miodu powinno być tyle, by wszystkie składniki farszu były nim oblepione).
Słony karmel:
Do garnuszka wsypujemy cukier. Zalewamy wodą. Mieszanie surowo wzbronione! Całość podgrzewamy, aż cukier się roztopi i lekko zbrązowieje (skarmelizuje). Wówczas wlewamy śmietanę (zawartość garnuszka mocno się  wzburzy) i energicznie mieszamy. Na końcu wsypujemy sól. Sos zdejmujemy z ognia i zostawiamy do przestygnięcia.
Finał czyli instrukcja montażu ;-):
Wydrążone jabłka wypełniamy nadzieniem. Przykrywamy czapeczkami i pieczemy 35-45 minut w temperaturze 180C. Serwujemy polane ciepłym słodko-słonym sosem karmelowym


Życzę Wam Smacznego! :-)

środa, 7 maja 2014

Sernik Wagi Piórkowej. Im Więcej Jesz, Tym szybciej Chudniesz.





Gdy wokół kwitną bzy, czuję, że to już ostatni dzwonek, by zafundować sobie wiosenną odnowę, a  z jej efektami zdążyć przed nadejściem lata. Nie znoszę być na diecie!!! Szczególnie frustrująco działa na mnie szlaban na słodkości, dlatego chwytam się różnych, sprytnych sztuczek. Dzisiejszy sernik to dietetyczne słodkie cudo - ZERO cukru, ZERO mąki, prawie ZERO tłuszczu, zatem kalorii ma niewiele, za to mnóstwo, niezbędnego do chudnięcia, białka.
Ze względu na wspomniane wyżej 3 cudowne ZERA, będzie słodką chwilą rozkoszy podczas każdej, rozsądnej kuracji odchudzającej. Ja, podczas pierwszej degustacji, byłam zaskoczona, że sernik z sera 0% tłuszczu może smakować aż tak dobrze.






Sernik Wagi Piórkowej


Składniki na tortownicę o śr. 22 cm - wszystkie w temperaturze pokojowej:
750g sera twarogowego 0% tłuszczu
7-8  jaj

ksylitol w ilości do smaku
2 łyżeczki ekstraktu z wanilii - pamiętajcie, że to nie to samo, co powszechnie dostępna esencja waniliowa. Tej drugiej wystarczy zapewne już kilka kropel.
szczypta soli

Wykonanie:
Oddzielamy żółtka od białek. Z białek z dodatkiem soli ubijamy sztywną pianę. Żółtka ucieramy ze słodzikiem do białości. Partiami dodajemy ser. Wlewamy ekstrakt z wanilii. Dokładnie mieszamy. Wyłączamy mikser i łyżką, porcjami, dodajemy ubitą pianę. Całość delikatnie, acz starannie mieszamy. Gotową masę przekładamy do wyłożonej papierem do pieczenia tortownicy.
Pieczemy 90 minut w temperaturze 130C. Studzimy przy uchylonych drzwiczkach piekarnika.




czwartek, 6 marca 2014

Deser Cytrynowo-Malinowy z Olejem Lnianym Budwigowym


fot. Maciek Wroński

 Dr Budwig. Pewnie niektórzy z Was zetknęli się już z tym nazwiskiem, ale pozostałym należy się parę słów wyjaśnienia. Dr Johanna Budwig była niemiecką uczoną, biochemiczką, która długie lata poświęciła na badania nad kwasami Omega-3 oraz olejem lnianym. Siedmiokrotnie nominowano ją do Nagrody Nobla, ale finalnie nigdy jej nie otrzymała.Jej naukowe odkrycia znalazły zastosowanie w leczeniu wielu chorób jak np: choroba Alzheimera, nowotwory, miażdżyca, alergia, dermatozy, depresja. Dieta przez nią proponowana bazuje na dostarczeniu organizmowi pokarmów bogatych m. in. w tłuszcze omega-3, węglowodany złożone, błonnik i antyoksydanty oraz dbałości o spożywanie jak najmniej przetworzonych produktów. U podstawy tego sposoby żywienia stoi olej lniany nierafinowany, tłoczony na zimno, zawierający min. 50% kwasu omega-3. Olej ten, w odróżnieniu od ogólnodostępnych olejów lnianych, charakteryzuje się krótkim terminem przydatności do spożycia oraz koniecznością bycia przechowywanym w lodówce. Nie można poddawać go obróbce cieplnej, zatem absolutnie nie nadaje się do smażenia ani do pieczenia. Mimo takich ograniczeń, pomysłów na wykorzystanie oleju budwingowego jest mnóstwo,  a ja, zgodnie z tematyką bloga, chcę Wam dziś zaprezentować pyszny, zdrowy deser owocowy.

Deser Cytrynowo-Malinowy z Olejem Lnianym Budwigowym

Składniki na 1 porcję:
125g sera białego twarogowego lub serka homogenizowanego naturalnego
garść malin świeżych lub mrożonych
2 łyżki miodu naturalnego
1,5 łyżki oleju lnianego budwigowego (Len Vitol)
1/2 opakowania malinowej galaretki (w proszku, najlepiej bez cukru)
2 łyżki lemon curd (przepis oraz sposób wykonania znajdziecie TU )
lub
wersja zastępcza: skórka otarta z połowy cytryny + kilka kropel naturalnego ekstraktu cytrynowego.
W przypadku wyboru opcji zastępczej otrzymamy deser zupełnie bez udziału cukru, masła oraz jajek.

Wykonanie:
Maliny rozdrabniamy blenderem (zostawiamy min.3 sztuki w całości do dekoracji). Ser biały miksujemy z olejem, miodem oraz lemon curd lub składnikami opcji zastępczej. Pół opakowania galaretki rozpuszczamy w 1/4 szklanki wrzątku i odstawiamy do wystygnięcia. Następnie mieszamy ją z rozdrobnionymi malinami. Jeśli używamy galaretki bez cukru, mus można dosłodzić do smaku naturalnym miodem. Na dnie szklanego pucharka układamy warstwę malin, następnie masę serową, na nią ponownie nasz  mus z owoców, potem kolejną warstwę sera. Wierzch dekorujemy całymi malinami. Przed podaniem deser chłodzimy przez co najmniej 2 godziny w lodówce.

Życzę Wam Smacznego! :-) 

sobota, 11 stycznia 2014

Amaretti di Saronno - Włoskie Ciasteczka z Lombardii



Niestety, zupełnie nie będę oryginalna przynając się, że uwielbiam włoskie klimaty kulinarne. Jednak, czasem miast silić się na wyjątkowość, lepiej po prostu spojrzeć prawdzie w oczy, a prawda....prawda jest.. taka, że mogłabym jadać ( i pijać!) wyłącznie po włosku. Na słodko i na wytrawnie. Wszystko, jak leci, bez wyjątku.
Amaretti również! Zapraszam więc po przepis na słynne, migdałowe ciasteczka, rodem z miasta Saronno w Lombardii.

WŁOSKIE CIASTECZKA AMARETTI
źródło: Moje Wypieki

Składniki:
340g mielonych migdałów
300g cukru pudru
4 białka
30ml likieru amaretto

Wykonanie:
Białka ubijamy na sztywną pianę. Dodajemy do niej zmielone migdały, cukier oraz likier i dokładnie mieszamy. Blachę wykładamy papierem do pieczenia i łyżką kładziemy niewielkie porcje ciasta, zachowując między mini odstępy. Pieczemy przez kwadrans w temperaturze 170C.

Życzę Wam Smacznego!

wtorek, 9 lipca 2013

Multi-owocowe Smoothie z Lawendą

 


Czasem zdarza się tak, że wskutek nie całkiem przemyślanych zakupów, zostają mi rozmaite owocowe resztki. Ilości są zbyt małe, by z każdej przygotować coś z osobna, ale gdy w myśl hasła "w jedności siła!", pomieszamy je ze sobą i z wielu elementów stworzymy całość...., wtedy w resztki wstępuje nowe, pyszne życie. Z angielska smoothie, a bardziej swojsko po prostu: koktajl owocowy. W sezonie letnim, takie napoje przygotowuję bardzo często. Są przebiegłym sposobem na serwowanie owoców dzieciom oraz wszystkim tym, którzy w formie nie przetworzonej, niechętnie po nie sięgają. Najciekawiej wychodzą wersje wielosmakowe i właśnie taką dziś tu przedstawiam. bardzo udany okazał się pomysł z dodatkiem lawendy - bardzo ciekawie podkręca całość.
PS. Specjalne podziękowania dla Tomasz Deszcza, który maczał swe palce (i nie tylko!) w sesji zdjeciowej.  
 

Multiowocowe Smoothie z Lawendą
Źródło: samo życie :-)

Składniki:
Po jednej garści lub garstce następujących owoców:
maliny, jagody, czerwona porzeczka, truskawki, czarna porzeczka (opcjonalnie)
kilka łyżek jogurtu naturalnego
fruktoza lub cukier, w ilości zależnej od indywidualnych preferencji smakowych
kilka kawałków gałązek lawendy

Wykonanie:
Owoce wymagające mycia, myjemy. Porzeczki zrywamy z gronek. Truskawki pozbawiamy szypułek. Wszystkie wrzucamy do blendera, dodajemy jogurt oraz wybrane słodzidło i miksujemy.
Jesli chcemy otrzymać koktajl o bardziej wyczuwalnej lawendowej nucie, większość listków lawendy również umieszczamy w blenderze i dopiero wówczas miksujemy, jesli nie, lawendę stosujemy głównie do dekoracji. Gotowe smoothie przelewamy do szklanek lub pucharków. Dekorujemy owocami i gałązkami świeżej lawendy. Podajemy mocno schłodzone.





Dla ochłody

piątek, 28 czerwca 2013

Mango Lassi z Wanilią i Kardamonem

 
 
Mango lassi to niezaprzeczalnie jeden z symboli kuchni hinduskiej i zdecydowanie najpopularniejszy napój na subkontynencie indyjskim. Jest tam wszechobecny, serwowany w wersji na słodko lub na słono. Słynie ze swoich niesamowitych właściwości orzeźwiających. Przepis warto zapamiętać, bo w upalne, letnie dni będzie jak znalazł, także w naszym klimacie.
 

Mango Lassi z Wanilią i Kardamonem

Składniki na niemałą, romantyczną porcję dla dwojga:-):
1szklanka mleka
1szklanka gęstego jogurtu naturalnego
1 opakowanie cukru z prawdziwą wanilią
1 łyżka miodu
1 dorodne mango
1/2 łyżeczki mielonego cynamonu

1/2 łyżeczki mielonego kardamonu

Wykonanie:
Mango obieramy ze skórki i kroimy na mniejsze kawałki, wrzucamy do blendera. Wlewamy mleko i jogurt. Dodajemy cukier waniliowy oraz miód. Całość miksujemy. Napoj przelewamy do szklanek lub pucharków. Posypujemy mieszanką cynamonu z kardamonem. Podajemy schłodzony.

 
 
Życzę Wam Smacznego! :-)

sobota, 4 maja 2013

Niezwykła Konfitura z Fiołków



To już ostatni z moich fiołkowych wyrobów w tym roku... Otwarcie przyznaję, mam dość!
Fiołki to kwiatki urocze, ładne i cudnie pachną, ale...każdy kto choć raz zrywał je hurtem, a potem oddzielał płatki od reszty, potwierdzi że to zajęcie ze wszech miar upiorne. Na szczęście, świat jadalnych kwiatów na fiołkach się nie kończy! Za moment zakwitną mniszki oraz moje ukochane bzy i... znów będzie co wcinać! :-)) Wróćmy jednak do konfitury. Przepis na nią podpatrzyłam u Komarki i niżej przytaczam go w wersji oryginalnej, opatrzony moimi uwagami. Jeśli  macie w sobie głębokie pokłady cierpliwości, koniecznie taką konfiturkę sobie zróbcie! Pracy przy niej niemało, ale smak, zapach i kolor są zupełnie wyjątkowe...


Konfitura z Fiołków
źródło Every Cake You Bake

Składniki:
150 g płatków fiołka wonnego (Viola odorata)
500 g cukru
2 łyżki pektyny owocowej lub środka żelującego przeznaczonego do przetworów
sok wyciśnięty z jednej cytryny
750 g wody


Wykonanie:
Płatki fiołków rozcieramy z sokiem cytrynowym i łyżką cukru, aż zaczną puszczać sok, po czym dodajemy pektynę i mieszamy.
Cukier zagotowujemy z wodą na syrop. Kiedy lekko zgęstnieje i na powierzchni pojawią się okrągłe perełki powietrza, dodajemy utarte fiołki. Gotujemy około 20 minut na średnim ogniu, aż konfitura zgęstnieje. Zestawiamy  z ognia i mieszamydo czasu, aż zniknie piana. Gorącą konfiturą wypełniamy czyste i wyprażone słoiki. Pasteryzujemy w piekarniku lub wodzie 5-7 minut.

Tyle Komarka, a teraz ja i moje
Istotne Uwagi:
150g samych płatków to ogrom!!! Ja zebrałam 1litrowy słoik kwiatów i płatków mialam tyle, ile udało mi się ich z tej ilości uzyskać. Dodatkowo użyłam kilka kopiastych łyżek cukru, sok wycisnięty z 1 małej cytryny, ca 1 szklankę wody oraz 1 łyżeczkę środka żelującego. Podaję przybliżone ilości, bo składników dodawałam "na oko". Jako doświadczona producentka dżemów i konfitur uważam, że do ich preparowania, aptekarska precyzja zupełnie nie jest wymagana:-)).
Jeśli zaś chodzi o wykonanie, postępowałam zgodnie z instrukcjami Komarki, z wyjątkiem punktu dotyczącego pasteryzacji. Przy słodkich przetworach, ten sposób konserwacji nie jest konieczny i ja NIGDY go nie stosuję. Podstawę stanowi odpowiednie przygotowanie słoików. Jak to zrobić, przeczytacie TU . Gdy właściwie się z nimi obejdziemy, wystarczy przełożyć do nich wrzącą konfiturę, szybko i dokładnie zakręcić i postawić do góry dnem do całkowitego wystygnięcia. Ot, i cała filozofia! Z podanych proporcji otrzymałam 2 małe słoiczki  pysznej, niezwykłej konfitury.




Zielnik Kuchenny 2013
Życzę Wam Smacznego! :-)

środa, 1 maja 2013

Aromatyczny Cukier Fiołkowy



Niezwykle aromatyczne, pyszne słodzidło. Do przygotowania  w 3 chwile, nie licząc czasu zbierania fiołków:-). Zauroczyło mnie już w czasach przedblogowych. Dziś zupełnie nie pamiętam, gdzie zobaczyłam je po raz pierwszy. Świetna rzecz dla początkujących kwiatożerców, gdyż obarczona znikomym ryzykiem nie przypadnięcia do gustu:-)). Spróbujcie Sami!


Cukier Fiołkowy

Składniki:
cukier
kwiaty fiołka wonnego (Viola odorata)

Wykonanie:
Cukier i fiołki układamy naprzemiennie warstwami w słoiczku. Zakręcamy, odstawiamy na 24-48h, by aromat kwiatów przeniknął do cukru. Po tym czasie cukier nabierze cudownego zapachu, ale też i wilgoci, dlatego konieczne będzie jego podsuszenie. W tym celu blachę wykładamy papierem do pieczenia. Wysypujemy na nią cukier wraz z kwiatami i wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 50C na ca 20 minut. Studzimy i ponownie umieszczamy w słoiczku.

 

 
Zielnik Kuchenny 2013
Życzę Wam Smacznego!:-)

sobota, 27 kwietnia 2013

Fiołkowo Mi! Mus Śmietankowo-Czekoladowy z Płatkami Fiołka.


No więc, już są!!! Zakwitły!!! Mniej obficie niż się spodziewałam, ale postanowiłam nie wybrzydzać. Zakasałam rękawy i zebrałam tegoroczne plony. W głowie aż roiło się od pomysłów na fiołkowe przetwórstwo. Może konfitury? Może sernik? A może by tak karmelki?
Na początek zapraszam Was na wspaniały, bardzo delikatny mus śmietankowo-czekoladowy
z płatkami fiołka wonnego. Smak to jedno, ale ja uwielbiam pożerać ten deser wzrokiem:-). Prezentuje się uroczo! A jak pachnie!!!


Viola odorata - fiołek wonny jest jedną z najpiękniej pachnących roślin w Polsce. Jego kwiaty wykorzystywano kiedyś do produkcji perfum. Dziś znany jest głównie jako wiosenna bylina, tworząca dekoracyjne, fioletowe i białe kobierce. Nie wszyscy wiedzą, że  to roślina jadalna. Korzeń fiołka wykorzystywany jest w ziołolecznictwie, natomiast liście i kwiaty mają różnorodne zastosowanie w kuchni.


Mus Fiołkowo-Czekoladowy
źródło mojej inspiracji

Składniki na 3-4 porcje w zależności od wielkości użytych foremek:
100g czekolady - ja użyłam białej, ale może być gorzka lub deserowa 
250 ml śmietanki kremówki 30%
1 płaska łyżeczka żelatyny + odrobina mleka
4 łyżeczki soku z cytryny
1 czubata łyżeczka skórki otartej z cytryny
2 łyżki płatków fioletowego fiołka wonnego
dodatkowo: kilka kwiatów i listków fiołka do dekoarcji

Wykonanie:
Żelatynę namaczamy w zimnym mleku i odstawiamy do spęcznienia. W garnuszku podgrzewamy śmietankę wraz z połamaną na kawałki czekoladą. Dodajemy sok i skórkę z cytryny. Gdy czekolada się rozpuści, zestawiamy garnek z ognia i wkładamy napęczniałą żelatynę. Całość bardzo starannie mieszamy. Do lekko przestudzonego musu wrzucamy odszypułkowane kwiaty fiołka. Deser przekładamy do niedużych ceramicznych naczynek i na kilka godzin wstawiamy do lodówki, by stężał. Przed podaniem dekorujemy kwiatami i listkami fiołka

 


Życzę Wam Smacznego! :-)
 

wtorek, 26 lutego 2013

Batoniki z Granoli, Orzechów i Suszonych Owoców

 

Lubicie batoniki fitness, z musli i bakaliami? Można kupić je w każdym sklepie, ale w myśl zasady: wiem co jem, warto przygotować je samodzielnie. Wówczas otrzymamy zdrową przekąskę, bez konserwantów, podejrzanych dodatków, a przede wszystkim, w swoim ulubionym, zupełnie dowolnym smaku. Rodzaj orzechów, bakalii i suszonych owoców dobieramy zgodnie z własnymi upodobaniami. Do gotującego się miodu możemy dodać cynamon, wanilię lub np. drobno startą skórkę cytryny, czy pomarańczy. Przepis jest stworzony do modyfikacji. Warto jednak zachować proponowane proporcje poszczególnych składników.


Batoniki z Granoli, Orzechów i Suszonych Owoców
źródło: Avner Laskin "Orzechy"

Składniki na kwadratową blaszkę o boku 20 cm:
1/2 szklanki miodu naturalnego
2 szklanki płatków owsianych
1/2 szklanki orzechów włoskich lub laskowych
1/2 szklanki migdałów
1/4 szklanki rodzynek
1/4 szklanki suszonej żurawiny
1 łyżeczka mielonego cynamonu
1 łyżeczka esencji waniliowej

Wykonanie:
Miód podgrzewamy w rondelku. Gdy zacznie bulgotać, wsypujemy płatki owsiane, orzechy i migdały. Starannie mieszamy i gotujemy około 3minuty. Potem zestawiamy z ognia, wrzucamy rodzynki i żurawinę. Ponownie mieszamy. Masę przekładamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia. Dociskamy do dna i wstawiamy do zamrażalnika na kilka godzin, a najlepiej na całą noc. Potem kroimy na kawałki preferowanej wielkości i wcinamy. Batoniki można przechowywać w suchym i chłodnym miejscu do 10 dni.



Życzę Wam Smacznego! :-)


piątek, 4 stycznia 2013

Biały Polarny Miś. Dla dorosłych! :-)

 


Niby nie przepadam za białą czekoladą, ale  polarny miś przekonał mnie do siebie istotnym dodatkiem likieru kawowego:-). Jeśli z niego zrezygnujemy, będzie wspaniałym, rozgrzewającym napojem także dla dzieci. Nieskomplikowany, smakowity i błyskawiczny - to jego podstawowe i bezcenne zalety. Inspirację znalazłam tu.


Składniki na 1 dużą porcję:
1/2 szklanka mleka
1/2 szklanki śmietanki (nie śmietany!), dowolnie procentowej
50g białej czekolady
50ml likieru kawowego
bita śmietana do dekoracji
kawa mielona, kakao naturalne lub czekoladowe wiórki do posypania

Wykonanie:
Mleko i śmietankę wlewamy do rondelka. Wrzucamy połamaną na kawałki białą czekoladę. Podgrzewamy, mieszając od czasu do czasu, aż do całkowitego rozpuszczenia się czekolady. Zdejmujemy z ognia i wlewamy likier. Mieszamy. Przelewamy do szklanki. Dekorujemy bitą śmietaną. Wierzch posypujemy kawą lub kakao. Raczymy się natychmiast! :-)



 
 Życzę Wam smacznego! :-)

Print

Durszlak.pl